Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
3 września 2010,dzień: 246  Grzegorza, Izabeli
Temperatura: 11.6°C Ciśnienie: 991.3 hPa Wilgotność: 100 %  pogoda 5:58-19:20
38.107.191.92 - 38.107.191.92 - On-line: 24
Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
2010-02-09

Pies w płockim PKS całkiem zakazany

PŁOCK. Prosił mój syn, prosili pozostali pasażerowie... Na próżno. Kierowca nie wpuścił do autobusu łagodnego labradora - opowiada "Gazecie" czytelniczka

- Z Płocka do Warszawy syn jechał autobusem płockiego PKS - relacjonuje zdenerwowana kobieta. - Autobus się spóźnił, i to całkiem sporo, syn wymarzł na przystanku. Jakby tego było mało, ostatecznie chłopak i tak nigdzie nie pojechał. Bo miał na smyczy pieska.

Nasza rozmówczyni podkreśla: - Syn wiele razy podróżował z psem i nigdy nie było problemów. Pies był na smyczy, w kagańcu, zachowywał się spokojnie, nikomu nie przeszkadzał. Aż za którymś razem kierowca powiedział: "Nie. Nie i koniec". Syn zaklinał go z dziesięć minut, w końcu nawet pozostali pasażerowie zaczęli zapewniać, że nie mają nic przeciwko, by zabrać psa. Ale kierowca był nieugięty. Syn wrócił do domu, miał łzy w oczach.

Czytelniczka próbuje dociec, czy rzeczywiście psy nie mogą podróżować płockim PKS-em. A jeśli nie mogą, to od kiedy.

- Nie mogą - potwierdza Marek Smulewicz, zastępca kierownika działu dyspozycji i przewozów w płockim PKS. - Dokładnie od czerwca 2009 roku. Czyli od momentu, kiedy zakazaliśmy tego w naszym regulaminie.

Smulewicz dodaje, że rzeczywiście do połowy zeszłego roku psy mogły jeździć, ale pod kilkoma warunkami - musiały mieć kaganiec, smycz, kartę szczepień. W praktyce często wiele zależało od zgody pozostałych pasażerów. Ale jeśli wszystkie warunki zostały spełnione, pies faktycznie mógł jechać.

- Problem polega na tym, że coraz częściej, nawet kilka razy w tygodniu, docierały do nas skargi pasażerów - wyjaśnia Smulewicz. - Coraz więcej osób jest uczulonych na sierść, osoby te bardzo źle znosiły podróż, często kilkugodzinną, w towarzystwie zwierzaka. Dochodziło do tego, że pasażerowie przesyłali nam rachunki za lekarstwa. Musieliśmy podjąć decyzję. Sprawdziliśmy, że wiele PKS-ów w Polsce także zdecydowało się na taki zakaz. Dlatego w czerwcu zmieniliśmy regulamin. Jego aktualna wersja jest zawsze dostępna na naszej stronie internetowej.

A czy teraz pasażerowie nie skarżą się, że nie mogą przewozić psów?

- Mieliśmy takie sygnały, ale było ich zaledwie kilka. Zupełnie bez porównania z falą skarg od osób uczulonych - podkreśla Smulewicz.

- W naszej ocenie to ograniczenie praw właścicieli zwierząt - mówi za to Joanna Skocińska z biura zarządu głównego Polskiego Związku Kynologicznego. - W większości krajów Europy Zachodniej można podróżować z psami środkami transportu publicznego. Oczywiście po spełnieniu kilku warunków - zapewnieniu smyczy, kagańca, karty szczepień itp. Ale nikt tego nie zakazuje.

Skocińska uzupełnia, że w Polsce nie ma przepisów, które regulowałyby sprawę odgórnie: - Każdy przewoźnik decyduje o tym w swoim wewnętrznym regulaminie, a my jako związek nie mamy na te ustalenia żadnego wpływu. Wiem jednak, że wiele firm transportowych, szczególnie tych mniejszych, zezwala na przewóz psów czy kotów, zwierzęta te mogą przecież podróżować także w samolocie.

Joanna Skocińska rozumie też, że wiele osób jest coraz częściej uczulonych na psią sierść: - Czy jednak nie byłoby lepiej, by każdy taki przypadek rozpatrywać indywidualnie, np. pytać o zgodę współpasażerów? Zakazać w ogóle to najprostsze wyjście. Tyle że dla kierownictwa firmy. Nie dla właścicieli psów.

Milena Orłowska
2010-09-03T00:49:07Z   2010-09-03CEST02:49:07+0200    Hubert Waguła - Ireneusz Hyra - Wszelkie prawa zastrzeżone © EKK 1997-2010™  Facebook