Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
12 marca 2010,dzień: 71  Alojzego, Bernarda
Temperatura: -2.4°C Ciśnienie: 985.5 hPa Wilgotność: 99.9 %  pogoda 6:00-17:40
38.107.191.96 - 38.107.191.96 - On-line: 32
Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
2010-02-09

Miasto nie będzie żałować pieniędzy na łatanie ulic

WROCŁAW. Na półmetku najostrzejszej od lat zimy drogowcy naliczyli już blisko osiem tysięcy dziur na wrocławskich ulicach. Rekord padł na Opolskiej i Avicenny, gdzie było około 100 ubytków, niewiele lepiej jest na Czekoladowej. ZDiUM jednak zapewnia, że pieniędzy na łatanie dróg nie braknie

Fot. Paweł KoziołZarząd Dróg i Utrzymania Miasta prowadzi statystyki dziur na ulicach. Jednak jak na razie tylko w nielicznych przypadkach zleca ich łatanie.

- Cały czas monitorujemy sytuację. Nasi inspektorzy jeżdżą po mieście i sporządzają raporty. Jednak łatanie na większą skalę rozpocznie się najprawdopodobniej dopiero w marcu, bo naprawa nawierzchni przy obecnych temperaturach byłaby wyrzucaniem pieniędzy w błoto - tłumaczy Ewa Mazur, rzeczniczka ZDiUM.

Żeby skutecznie załatać dziurę, temperatura musi mieć minimum plus pięć stopni. Dlatego brygady remontowe wysyłane są teraz wyłącznie do dziur, które zagrażają bezpieczeństwu kierowców. ZDiUM klasyfikuje je jako tzw. ubytki kategorii A, z których naprawą nie można czekać. Łata się je specjalną masą, przy układaniu której nie przeszkadzają mrozy. Problem w tym, że nie jest ona zbyt trwała, wytrzymuje często tylko kilka tygodni. Może się więc okazać, że łatane teraz jezdnie wiosną znów trzeba będzie naprawiać. Zimowa masa jest przy tym niewiele tańsza od tradycyjnej. W przypadku pierwszej naprawa metra kwadratowego jezdni kosztuje 70 zł, przy wykorzystaniu drugiej jest 30 zł drożej.

- Dlatego na razie łatamy tylko najbardziej głębokie dziury i takie, których nie można wygrodzić, bo znacznie utrudniałoby to ruch - mówi Ewa Mazur.

Na ul. Opolskiej jezdnia rozpadła się w tylu miejscach, że trzeba byłoby ją całą zastawić barierkami. Niektórych dziur nie sposób było ominąć, bo wpadało się w kolejne. Kierowcy niszczyli opony i felgi, ale choć Opolska to fragment drogi krajowej, minął co najmniej tydzień, nim ZDiUM zlecił tam naprawę nawierzchni. Inspektorzy zarządu dróg naliczyli tam około 100 ubytków. Podobny kłopot jest z ul. Czekoladową, gdzie jest kilkadziesiąt dziur. Nie wiadomo jednak, czy zostaną załatane, bo ulica potrzebuje bardziej gruntownego remontu. Wciąż jednak brakuje na to pieniędzy. Z roku na rok prace są przekładane, choć są tam już takie wertepy, że trudno utrzymać kierownicę podczas jazdy. - Jeśli ulica byłaby przebudowywana w przyszłym roku, to drobny remont mijałby się teraz z celem - uważa Mazur.

Na załatanie czeka we Wrocławiu już blisko osiem tysięcy dziur. A do końca zimy z pewnością będzie ich dużo więcej. Ryszard Butkiewicz, dyrektor firmy Remdro, której miasto zleciło remonty na Starym Mieście i w Śródmieściu: - Najgorsze dopiero przed nami. Do tej pory rzadko zdarzały się tzw. przejścia przez zero, czyli zmiany temperatury od ujemnej do dodatniej, a takie wahania najbardziej szkodzą ulicom. Wkrótce będzie się robiło coraz cieplej, chwyci odwilż, ale nocami nadal mogą być przymrozki. Woda z roztopów pozamarza i rozsadzi nawierzchnie.

W 2008 roku miasto wydało na naprawę ulic i chodników po zimie 30 mln zł, w ubiegłym - 28 mln zł. Natomiast tej zimy ZDiUM dostał na łatanie dziur na razie tylko 2,5 mln zł. Ryszard Geppert, prezes firmy Remat, twierdzi, że to stanowczo za mało, bo takiego wysypu dziur, jak w tym roku nie było dawno: - Na niektórych ulicach wyrwy są głębokie na pół koła. Bardzo niebezpiecznie się jeździ. A miasto ewidentnie próbuje na tym oszczędzać. Bywa, że cały chodnik się zapadł, a ZDiUM zleca nam wymianę trzech płytek. Do tego nawet na takie prace musimy mieć pisemną zgodę samego dyrektora naczelnego.

Ewa Mazur zapewnia jednak, że z łataniem dziur po zimie nie powinno być kłopotu: - Na razie dostaliśmy na te prace 2,5 miliona, ale otrzymaliśmy zapewnienie, że jeśli tych pieniędzy zabraknie, miasto przekaże nam kolejne środki z rezerwy budżetowej. Mamy dostać tyle, ile będziemy potrzebować.

** Znów wpadłeś w dziurę? Zrób jej fotkę i przyślij do nas. Stwórzmy wspólnie galerię wrocławskich dziur - na zdjęcia z opisami czekamy pod adresem listy@wroclaw.agora.pl

Magda Nogaj
2010-03-12T01:04:26Z   2010-03-12CET02:04:26+0100    Hubert Waguła - Ireneusz Hyra - Wszelkie prawa zastrzeżone © EKK 1997-2010™