Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
6 lutego 2012,dzień: 37  Pawła, Bogdana, Doroty
Temperatura: -14°C Ciśnienie: 1032 hPa   pogoda 7:06-16:41
38.107.179.238 - 38.107.179.238 - On-line: 42
Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
2011-06-16

Koleje Śląskie kuszą maszynistów wysokimi pensjami

KATOWICE. Ogromne poruszenie w świecie kolejarskim. Koleje Śląskie szukają maszynistów, którym obiecują aż 6,5 tys. zł miesięcznej pensji. Pracownicy konkurencji są w szoku i grożą strajkiem

Fot. Dawid ChalimoniukOd kilku tygodni Koleje Śląskie powołane przez województwo prowadzą nabór nowych pracowników. Docelowo firma chce zatrudnić ponad 100 osób - poszukiwani są przede wszystkim kierownicy pociągów, konduktorzy, pomocnicy maszynisty oraz pracownicy techniczni, głównie ustawiacze i manewrowi.

Prawdziwy bój Koleje Śląskie postanowiły stoczyć o maszynistów, bez których żaden pociąg nie wyjedzie na tory. Ponieważ maszynistów na rynku pracy brakuje, a pierwsze samorządowe pociągi mają wyjechać na tory w październiku, spółka zaproponowała im ekstrawynagrodzenia - 6,5 tys. zł brutto miesięcznie plus ewentualne nadgodziny. - Płace w naszej firmie są tajne i nie mogę o nich mówić. Ale chcemy zapewnić naszym ludziom stabilizację finansową, tak by nie musieli myśleć, co mają włożyć do garnka - mówi Adam Warzecha, główny specjalista do spraw marketingu Kolei Śląskich.

Tymczasem wieść o ekstrawynagrodzeniach w samorządowej spółce kolejowej wywołała spore poruszenie u konkurentów, głównie w Śląskim Zakładzie Przewozów Regionalnych, gdzie maszyniści zarabiają dużo mniej (średnio 4 tys. zł brutto). Z naszych informacji wynika, że właśnie informacja o wysokich pensjach w Kolejach Śląskich była impulsem do "cichego strajku" kolejarzy. W miniony poniedziałek kilkunastu maszynistów nie przyszło do pracy, a na tory nie wyjechało ponad 20 pociągów. Dzisiaj i jutro sytuacja ma się powtórzyć: na trzech odcinkach zamiast pociągów Przewozów Regionalnych kursować będą autobusy, bo maszyniści będą na L4 lub wybiorą urlop na żądanie. Niewykluczone, że za tydzień zapadnie decyzja o strajku ostrzegawczym. - Naszych ludzi wkurzyły te wysokie pensje w Kolejach Śląskich. Od miesięcy walczymy o podwyżki (około 280 zł), a firma nie chce nam ich dać. Tymczasem ledwo co powstająca konkurencja oferuje tak atrakcyjne warunki - mówi Mariusz Szczurek, szef związku maszynistów w Śląskim Zakładzie Przewozów Regionalnych.

Póki co wielkiego eksodusu maszynistów do samorządowej spółki nie ma. Powód? Choć Koleje Śląskie twierdzą, że wybierają tylko najlepszych kandydatów i niektórym chętnym odmówiono, to maszynistów zraża to, że spółka proponuje podpisanie umowy na czas określony. Mało tego, w umowie jest też klauzula o tym, że warunki płacowe mogą się zmienić. - To eldorado pewnie szybko się skończy i przestaną tyle płacić - prorokuje jeden z kolejarzy.

Sprawą wysokich apanaży w Kolejach Śląskich poruszony jest też Jan Lalik, szef Związku Zawodowego Kolejarzy Śląskich, ale z całkiem innego powodu. Jego zdaniem ta sytuacja jasno pokazuje, że trzeba skończyć z sytuacją deficytu maszynistów na rynku. - Zgłasza się do mnie wielu młodych ludzi po studiach, którzy chętni zostaliby maszynistami pociągów. Ale nie mogą zrobić potrzebnych kursów, bo Urząd Transportu Kolejowego prawie wcale ich nie organizuje. To koniecznie musi się zmienić - przekonuje Lalik.

Koleje Śląskie mają od pierwszego października jeździć na trasie z Gliwic do Częstochowy, a dwa miesiące później (od 11 grudnia) z Bytomia do Gliwic oraz na trasie Szybkiej Kolei Regionalnej, Tychów, przez Katowice, do Sosnowca. Rozważane jest przejęcie linii z Katowic do Rybnika i uruchomienie pociągów na nieczynnej dziś trasie z Tychów do Bierunia.

Tomasz Głogowski
2012-02-06T14:03:12Z   2012-02-06CET15:03:12+0100    Hubert Waguła - Ireneusz Hyra - Wszelkie prawa zastrzeżone © EKK 1997-2012™  Facebook | Hosting on ACK Cyfronet