KIELCE. Ważą się losy eksperymentu, który zakładał, że przez dwa-trzy miesiące rowerzyści będą mogli legalnie wjeżdżać na kielecki deptak. Zwolennicy tego pomysłu twierdzili, że obowiązujący teraz zakaz jest nagminnie łamany, a eksperyment pokaże, czy jest możliwe pogodzenie interesu pieszych i rowerzystów.
Pomysł wpuszczenia rowerzystów negatywnie zaopiniował jednak miejski zespół bezpieczeństwa drogowego, tworzony m.in. przez drogowców i policjantów. - To deptak, na którym bezpiecznie musi się czuć pieszy, nawet dziecko czy para staruszków. Tymczasem ulica jest ze spadkiem, miejscami zawężona i panuje na niej spory ruch - argumentuje Krzysztof Przybylski z miejskiego zespołu bezpieczeństwa drogowego.
- To opinia, która nie wyklucza przeprowadzenia eksperymentu. Moim zdaniem powinniśmy wreszcie skończyć z fikcją, bo rowery jeżdżą po deptaku - mówi Czesław Gruszewski, wiceprezydent Kielc. Podkreśla, że ostateczna decyzja zapadnie po konsultacjach społecznych. - Ma je przeprowadzić Miejski Zarząd Dróg do 20 czerwca - wyjaśnia wiceprezydent.