Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
6 lutego 2012,dzień: 37  Pawła, Bogdana, Doroty
Temperatura: -14°C Ciśnienie: 1032 hPa   pogoda 7:06-16:41
38.107.179.240 - 38.107.179.240 - On-line: 34
Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
2010-03-10

Zamieszanie na dworcu. Znikną trzy kasy

KIELCE. Na spory bałagan muszą się przygotować pasażerowie jeżdżący koleją. Nie wykluczone, że do końca marca z kieleckiego dworca zniknie większość kas biletowych. Właściciel budynku, PKP SA chce się pozbyć prowadzących je konkurencyjnej spółki Przewozy Regionalne.

Teraz na kieleckim dworcu działają cztery kasy. Trzy z nich są własnością Przewozów Regionalnych, a czwarta PKP Intercity. Dla pasażerów to nie miało większego znaczenia, bo w praktyce bilety na większość połączeń można kupować wymiennie we wszystkich kasach.

Ale w ubiegłym tygodniu PKP SA, właściciel dworca poinformował, że spółka Przewozy Regionalne, ma opuścić swoje kasy do końca marca. - To dlatego, że PR w całym kraju od marca zeszłego roku nie płacą nam za wynajem powierzchni. Zadłużenie sięga już 53 milionów złotych - tłumaczy Paulina Jankowska z biura prasowego.

Przewozy Regionalne, to spółka wydzielona w zeszłym roku z PKP. Teraz jest własnością samorządów wojewódzkich. - Dla nas to firma zewnętrzna, z którą umowa na wynajem powierzchni skończyła się w lutym. Kolejne rozmowy niewiele dały, a gdy niemal wynegocjowaliśmy warunki spłaty zadłużenia, to PR w ostatniej chwili się wycofał. Dlatego zdecydowaliśmy się na taki krok - twierdzi Jankowska i podkreśla, że PKP zamknie kasy Przewozów Regionalnych tylko na dworcach gdzie są kasy jeszcze innych przewoźników. - W kasach tych przewoźników można bez dodatkowych opłat kupić bilet spółki Przewozy Regionalne - wyjaśnia.

Z danych PKP SA wynika, że w całym kraju kasy PR będą zamknięte na 100 największych dworcach, W regionie świętokrzyskim chodzi o Kielce, gdzie działa jeszcze wspomniana kasa PKP Intercity.

- Jak na razie pisma w sprawie kas trafiły tylko do Kielc, Krakowa i Gdańska. Naszym zdaniem takie postępowanie PKP SA jest niezrozumiałe, bo negocjacje ciągle trwają - mówi Piotr Olszewski, rzecznik Przewozów Regionalnych.

Twierdzi, że aktualnie ustalane są wzajemne zobowiązania obu spółek. - Warto pamiętać np. że PKP SA podczas restrukturyzacji przejęło około 35 mln złotych należności z tytułu jazdy na gapę w pociągach regionalnych - tłumaczy rzecznik PR. Wyjaśnia, że jeżeli obie firmy kolejowe nie dojdą do porozumienia, to będą szukać innych lokali na kasy. - Poza tym bilety możemy sprzedawać w pociągach, czy za pośrednictwem Internetu. Jest wiele możliwości - twierdzi Olszewski.

Całą sytuacją zaskoczony jest Zdzisław Wrzałka, wicemarszałek województwa świętokrzyskiego odpowiedzialny za kolej.

- To jakieś kuriozum i chyba element walki PKP z konkurencyjnymi teraz Przewozami Regionalnymi. Nie wyobrażam sobie, żeby obie spółki się nie dogadały. To jakaś gra, a sytuacja jest tym dziwniejsza, że PKP już szuka nowych chętnych na dzierżawę kas. Jest nawet konkretna cena 15 złotych za metr kwadratowy. Chociaż PR zajmująca teraz te pomieszczenia płaci po 23 złote za metr - twierdzi Wrzałka.

Marcin Sztandera
2012-02-06T13:15:15Z   2012-02-06CET14:15:15+0100    Hubert Waguła - Ireneusz Hyra - Wszelkie prawa zastrzeżone © EKK 1997-2012™  Facebook | Hosting on ACK Cyfronet