Budujemy kolej metropolitalną. A czy starczy na pociągi?
GDAŃSK. Samorządy szykują grupowe zakupy na nowe pociągi regionalne. Niewykluczone, że Pomorze połączy siły z województwami: warmińsko-mazurskim i kujawsko-pomorskim
Pomysł na kupowanie autobusów szynowych i pociągów elektrycznych przez marszałków województw to efekt problemów z inwestycjami spółki Przewozy Regionalnych, która obsługuje większość pociągów regionalnych. Pierwotnie przewoźnik planował zakup 62 zespołów trakcyjnych (czyli "kolejek" - wagonów z własnym napędem). Taki projekt Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zapisało na tzw. liście indykatywnej programu Infrastruktura i Środowisko - UE miała dołożyć do pociągów 175 mln euro.
Spółka nie miała jednak środków na wkład własny wymagany przy inwestycjach za unijne pieniądze. Zapewnić je miał właściciel - czyli marszałkowie wszystkich województw. Ale samorządy dochodziły do wniosku, że szukanie pieniędzy na wkład własny dla PR-ów im się nie opłaca.
Część województw zdążyła bowiem utworzyć własne przedsiębiorstwa kolejowe (np. Mazowsze ma Koleje Mazowieckie, podobne spółki utworzono już m.in. na Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce).
Samorządy wolą samemu kupować tabor i jedynie przekazywać go - swoim spółkom lub nawet "wspólnym" Przewozom Regionalnym - w użytkowanie. Powód? W razie bankructwa lub np. długotrwałego strajku, wystarczy tylko zmienić przewoźnika, a sam pociąg może jeździć dalej.
Obecnie do zakupów taboru województwa szykują się w dwóch grupach. Pierwsza, "zachodnia", obejmuje dolnośląskie, lubuskie, wielkopolskie, zachodniopomorskie oraz łódzkie złożyła już wniosek o dofinansowanie 29 nowych składów. Z kolei grupa "południowa", do której należy Śląsk, Małopolska i Podkarpacie, chce kupić 19 pociągów.
Pomorze na razie przygląda się tym ruchom, bo nie można nazwać poważnym projektem ogłoszony niedawno przetarg na zakup trzech używanych pociągów typu EN71 (ten typ kursuje m.in. na trójmiejskiej SKM). Skromny projekt - kilka autobusów szynowych (do obsługi połączeń Gdańsk - Kaszuby) planuje też samorządowa spółka PKM, budująca kolej metropolitalną.
- Problemem jest wkład własny - przyznaje Mieczysław Struk, marszałek woj. pomorskiego. - Prowadzimy największą samorządową inwestycję kolejową w historii, jaką jest budowa kolei metropolitalnej. Czekamy na decyzję w sprawie zwiększenia dofinansowania UE dla tego projektu - to uwolni nieco środków na zakupy pociągów.
Czy kupimy je sami, czy z innymi regionami? - Rozważamy stworzenie grupy zakupowej z Kujawsko-Pomorskiem i Warmińsko-Mazurskiem - deklaruje Struk.