RADOM. Do końca czerwca Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji ma ogłosić przetarg na budowę obwodnicy południowej.
MZDiK już wielokrotnie zapowiadał, że wkrótce ogłosi przetarg na największą w ostatnich latach inwestycję drogową. Były wicedyrektor Aleksander Bacciarelli jesienią mówił, że stanie się to jeszcze przed wyborami. Kamil Tkaczyk, powołany na dyrektora na początku roku, zapowiadał zaś marzec. Tygodnie płyną, a przetargu nie ma. Co się dzieje? - "Gazeta" pyta Tkaczyka.
- Jesteśmy na końcowym etapie przygotowywania specyfikacji istotnych warunków zamówienia - mówi dyrektor. - Konieczne są pewne zmiany w projekcie, które pozwolą na oszczędności. Uważamy np., że na niektórych odcinkach nie jest potrzebny chodnik i ścieżka rowerowa, a wystarczy ciąg pieszo-rowerowy, którego budowa jest znacznie tańsza.
Poza tym dyrektor chce, by zarząd był dobrze przygotowany do rozpoczęcia procedury. - Nie pozwolę, by wyszła dokumentacja, która nie jest zweryfikowana - mówi. - Musimy być przygotowani, by móc szybko udzielić konkretnych odpowiedzi na zapytania potencjalnych oferentów. Jeśli tego nie zrobimy, sprawy będą trafiać do Urzędu Zamówień Publicznych i cała procedura się przedłuży.
I dodaje, że podobne doświadczenia zarząd ma już z przetargiem na budowę ul. Mieszka I. Potencjalni wykonawcy złożyli osiem zapytań. - Widać, że są to pytania postawione po dokładnej analizie specyfikacji, a to oznacza, że radomska inwestycja jest atrakcyjnym kąskiem dla wykonawców - uważa.
Szacunkowy koszt budowy obwodnicy południowej to ok. 180 mln zł, a przy takiej sumie przepisy przewidują, że na składanie ofert będzie przynajmniej 60 dni, czyli do końca wakacji.
- Chciałbym, by wykonawca został wybrany we wrześniu i jak najszybciej wszedł na plac budowy - mówi Tkaczyk. - Jeszcze w tym roku mogłyby zostać wykonane prace przygotowawcze, np. wybudowanie dróg dojazdowych szczególnie na etapach 3., 4. i 5., bo tam nowa droga biegnie praktycznie przez tereny niezabudowane. Zakładam, że prace właściwe ruszą w przyszłym roku.
Umowa z Mazowiecką Jednostką Wdrażania Programów Unijnych przewiduje, że droga ma być gotowa w 2013 roku, ale jest też zapis, który pozwala przedłużyć inwestycję o rok.