Bardzo sexy propozycja - Totalna metamorfoza dworca
BYDGOSZCZ. Dworzec Bydgoszcz Główna w ciągu trzech lat ma być całkowicie przebudowany. Wiceprezes PKP przedstawił w poniedziałek władzom ratusza i parlamentarzystom plany zagospodarowania kolejowych terenów
Dworzec PKP to jedno z najbrzydszych miejsc użyteczności publicznej w naszym mieście. Smród i brud, towarzyszy pasażerom od lat. Wiceprezes PKP Jacek Prześluga, odpowiedzialny za dworce kolejowe, przywiózł w poniedziałek w teczce do Bydgoszczy trzy koncepcje modernizacji stacji. Dwa z nich zakładają tylko drobny lifting dworca. Natomiast trzeci przewiduje zburzenie głównego holu oraz budynku pomiędzy trzecim a czwartym peronem. Z całej obecnej zabudowy, miałby zostać jedynie maleńki, zabytkowy budynek znajdujący się na czwartym peronie. W ich miejsce powstałby zupełnie nowy obiekt.
O tym, które rozwiązanie jest najkorzystniejsze dla Bydgoszczy, debatowali prezydent Rafał Bruski, jego zastępca Stefan Markowski, parlamentarzyści oraz pracownicy Miejskiej Pracowni Urbanistycznej.
- Wspólnie doszliśmy do wniosku, że najkorzystniejszy jest wariant trzeci. Jego realizacja spowoduje uporządkowanie całej przestrzeni centrum miasta, żeby miasto w przyszłości mogło się na tych terenach rozwijać - wyjaśnia Prześluga i dodaje: - Nie będziemy budować na dworcu centrum handlowego ani przedszkola, bo to nie jest domeną PKP, ale na pewno zlikwidujemy kolejowe dziadostwo.
Jak miałby wyglądać nowy dworzec? Od strony ul. Zygmunta Augusta stanie wybudowany od podstaw obiekt podzielony na dwie części.
W części zachodniej mieściłoby się centrum obsługi podróżnych i punkty usługowo-handlowe. We wschodniej czterokondygnacyjny parking na 320 samochodów. Z budynku wychodziłaby kładka nad peronami, w której oprócz przejścia dla pasażerów, byłyby punkty biurowe i handlowe. Kładka kończyłaby się po drugiej stronie stacji Bydgoszcz Główna, w rejonie ul. Ludwikowo. W przyszłości mógłby się znaleźć tam np. dworzec autobusowy. Wyremontowany i przedłużony zostałby także podziemny tunel.
- Ta propozycja jest bardzo sexy - uważa Prześluga i wylicza atuty projektu: - Możliwe będzie otwarcie przestrzeni na drugą stronę miasta, zintegrowanie komunikacji kolejowej i miejskiej, a także w przyszłości rozbudowanie obiektu.
Na ile wizje wiceprezesa Prześlugi są realne?
Z szacunków wynika, że cała inwestycja kosztowałaby 150 mln zł. PKP zrealizuje projekt, pod warunkiem że Unia w 80 proc. go sfinansuje. Na to jednak musiałaby się zgodzić Komisja Europejska.
Poseł PO Paweł Olszewski zapewnia, że rząd dał zielone światło na inwestycję w Bydgoszczy. - Rozmawiałem na ten temat z minister rozwoju regionalnego Elżbietą Bieńkowską i ministrem infrastruktury Cezarym Grabarczykiem. Otrzymałem gwarancję, że na ten projekt będą pieniądze, jeśli tylko będzie zgoda KE.
Ostateczna decyzja, że kolejarze otrzymają pieniądze na ten cel, zapadnie na przełomie lipca i sierpnia.
Również władze Bydgoszczy pozytywnie oceniają projekt PKP. Wiceprezydent Stefan Markowski zapewnił, że miasto jest gotowe do współpracy, choć kolejarze raczej nie mogą liczyć, że ratusz dołoży się do odbudowy stacji, a raczej zaangażuje się w zagospodarowanie jej okolic. Miasto już zaangażowało się w budowę linii kolejowej do dworca i modernizację placu przed stacją.