Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
6 lutego 2012,dzień: 37  Pawła, Bogdana, Doroty
Temperatura: -14°C Ciśnienie: 1032 hPa   pogoda 7:06-16:41
38.107.179.237 - 38.107.179.237 - On-line: 30
Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
2011-07-20

Chaos na Kaponierze. Złodzieje ukradli światła

POZNAŃ. Wandale uszkodzili kable i wyłączyli światła na rondzie w centrum Poznania. - Nikt nie wie, jak jechać! - denerwują się kierowcy. Życia nie ułatwi im jednak ani sygnalizacja zastępcza, ani kierująca ruchem drogówka. A naprawa potrwa przynajmniej kilka dni

Fot. Karol WysmykRondo Kaponiera to najbardziej ruchliwe miejsce w Poznaniu. Codziennie przejeżdżają tam tysiące aut. Do tego kursuje kilkanaście linii tramwajowych. Tymczasem pod koniec ub. tygodnia na rondzie zgasły światła. I nie zapaliły się do dziś.

- To był akt wandalizmu. Przez trzy kolejne noce ktoś wyrywał miedziane kable i wyłączył wszystkie światła w okolicach ronda - mówi Tomasz Libich z Zarządu Dróg Miejskich. Dlaczego usterki nie naprawiono od razu? - Postanowiliśmy nie tylko wymienić kable, ale też zmienić ich przebieg. Tak, by nikt nie mógł ich uszkodzić po raz kolejny - tłumaczy Libich. Ułożenie kabli potrwa przynajmniej kilka dni. Do tego czasu światła nie będą działać.

Na rondzie panuje chaos. - Nikt nie wie, co ma robić. Po prostu burdel - denerwuje się Bartosz Borowski, który próbował wczoraj dojechać na dworzec. - Ludzie oduczyli się jeździć bez świateł. A przecież w innych miastach na rondach nie ma sygnalizacji i kierowcy jakoś sobie radzą - komentuje Tomasz Buzalski z Łazarza.

W poniedziałkowy wieczór na rondzie ford zderzył się z fiatem, dwie osoby zostały ranne. - Ludzie jeżdżą na pamięć - mówi Józef Klimczewski, naczelnik poznańskiej drogówki. - Gdyby przy wyłączonych światłach stosowali się do oznakowania, nie byłoby problemu.

Niebezpiecznie jest również na pobliskim skrzyżowaniu ul. Roosevelta z Grunwaldzką, gdzie także nie działają światła. Kierowcy i motorniczy tramwajów - szczególnie skręcający w lewo - muszą jeździć na wyczucie. Wczoraj w południe kobieta w oplu czekała kilka minut, nim zdołała skręcić w Grunwaldzką. Auta jadące na wprost nie miały najmniejszego zamiaru jej przepuścić. Kierowcy za nią trąbili, przechodnie - szydzili. Ale i piesi mają problem, by przejść przez jezdnię między samochodami.

- Wiemy, że na rondzie jest niebezpiecznie. Chcemy naprawić światła jak najszybciej. Ale uszkodzenie jest tak poważne, że musimy skorzystać z usług firmy zewnętrznej - mówi Libich. Na włączenie sygnalizacji tymczasowej nie ma szans. - To zbyt skomplikowane skrzyżowanie. Samo programowanie trwałoby dłużej niż naprawa świateł - tłumaczy Libich. I dodaje, że ZDM liczy na pomoc policji. Ale naczelnik Klimczewski rozkłada ręce: - Rondo jest za duże. Potrzeba by tam przynajmniej ośmiu policjantów, którzy w dodatku nie widzieliby się nawzajem.

- To zamieszanie najbardziej uderza w tramwaje. Mogą mieć problem ze zjeżdżaniem z ronda i się spóźniać - ocenia Andrzej Krych z Politechniki Poznańskiej. Jest zdziwiony, że wandale zdołali uszkodzić sygnalizację. - Może kable nie były dobrze zabezpieczone - zastanawia się. Kto je uszkodził? Na razie nie wiadomo. Policja szuka sprawców.

Seweryn Lipoński
2012-02-06T12:32:47Z   2012-02-06CET13:32:47+0100    Hubert Waguła - Ireneusz Hyra - Wszelkie prawa zastrzeżone © EKK 1997-2012™  Facebook | Hosting on ACK Cyfronet