RZESZÓW. Oferty firm zainteresowanych budową kontrowersyjnej okrągłej kładki na al. Piłsudskiego w Rzeszowie przewyższają kwotę, którą na tę inwestycję zarezerwowało miasto. - W poniedziałek podejmiemy decyzję, co dalej robimy - słyszymy w ratuszu.
Do przetargu stanęło sześć firm.
- Większość z nich to duże przedsiębiorstwa, znane także na rzeszowskim rynku. Najniższa z ofert to 12 mln zł, najwyższa to 14,8 mln zł - informuje Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Miasto ma kłopot, ponieważ spodziewało się, że budowa okrągłej kładki przy al. Piłsudskiego pochłonie nie więcej niż 10 mln zł.
- Są dwa wyjścia: albo w budżecie miasta zwiększymy środki na tę inwestycję, albo powtórzymy przetarg. Być może do kolejnego stanie firma, która jest w stanie tę kładkę wybudować za 10 mln zł - mówi rzecznik.
Miasto chciało, aby budowa kładki ruszyła na przełomie lipca i sierpnia. - Ale ten termin trzeba będzie przesunąć. Nawet jeśli nie będziemy powtarzali przetargu, to potrzebna będzie nadzwyczajna sesja rady miasta. To radni zadecydują, czy dodatkowe środki zostaną zarezerwowane na tę budowę - mówią urzędnicy.