Po wypadku autobusu: kierowca schylił się po komórkę?
WARSZAWA. Kilka szczęśliwych zbiegów okoliczności sprawiło, że w dramatycznym wypadku na Służewcu nikt nie zginął. Policja i prokuratura badają, czy do kraksy doszło z winy kierowcy. Niewykluczone, że schylił się, by podnieść komórkę