Służbiści z MZK kontra pasażer z niepełnosprawnym synem
TORUŃ. - MZK wytoczył mi proces, bo uznał, że legitymacja o niepełnosprawności mojego syna nie wystarcza, żebym mógł jechać autobusem jako jego opiekun, chociaż przez całe lata wystarczała - mówi Artur Jasion