POZNAŃ. Ekspres z Berlina do Warszawy czekał w środku trasy 40 minut na kilkunastoosobową delegację, która wracała z Niemiec. Kolejarze - którzy najpierw tłumaczyli, że każdy spóźniony pasażer może o to poprosić - teraz wycofują się z tych zapewnień. A podróżni zapowiadają złożenie reklamacji