Kierowcy puściły nerwy. Bo pasażerowie chcieli nawiew
WARSZAWA. Nietypowe zdarzenie na przystanku przy Madalińskiego. Na początku tygodnia kierowca tak zezłościł się na pasażerów, że odmówił dalszej jazdy i wysiadł z autobusu. A oni chcieli tylko, żeby włączył klimatyzację.