Kolej dusi pasażera. Zastrzega, że w obronie koniecznej
KATOWICE. Konduktor wezwał policję, bo pasażerka jechała bez biletu. - Kiedy chcieliśmy kupić bilet, zostałem pobity przez konduktora. Od razu uznał nas za cwaniaków. Był wulgarny, krzyczał, że nas udupi - opowiada mąż pasażerki. I ma na to świadków.