CZĘSTOCHOWA. Obrywa się miastu za redukcję kursów, likwidację linii i zmiany tras MPK. - Wiecie teraz, gdzie możecie się udać? Do magistratu. Oczywiście pieszo. Myślę, że to jeden z etapów budzenia energii częstochowian - można przeczytać na forum czestochowa.gazeta.pl.
- Na Wyczerpy Górne dojeżdża tylko jeden autobus 30. Czasem kursuje tylko raz na godzinę. Linia 34 została zlikwidowana. To skandal! - skarży się Malareska na forum czestochowa.gazeta.pl. Sekunduje Mała: - Faktycznie, zrobił się kanał. Zostaliśmy totalnie odcięci! Miał być inny autobus i... cisza. Jak zwykle: obiecanki.
Odzywają się na to co prawda głosy, że na Wielki Bór i do Rząsaw też jeździ jeden autobus, a ludzie jakoś żyją i nie płaczą, ale Hohopitan_2010 zauważa słusznie: - Tylko że "czternastka" na Rząsawy ma w dni robocze 40 kursów, natomiast "trzydziestka" na Wyczerpy zaledwie 29. Jest więc różnica.
Inne linie też jeżdżą rzadziej - np. 26 i 27. Forumowicz o nicku gg pociesza ludzi z Wyczerp: - Nie ma czym się przejmować. Na Grabówkę też będzie jeździł jeden autobus. Znika nam linia 26, zostaje tylko 19.
Odzywają się głosy z dzielnic po północnej stronie miasta, ale ubytki kursów i zawieszanie linii to efekt przede wszystkim wydarzeń na południu Częstochowy. Trwa budowa linii tramwajowej na Błeszno, więc autobusy muszą omijać rozkopane miejsca, a w dodatku nie mają pętli i dlatego objeżdżają dzielnicę naokoło, by zawrócić do centrum.
Długość objazdów na Błesznie dostrzegają sami mieszkańcy. Niektórzy wolą nawet iść piechotą do al. Pokoju niż wsiadać w autobus na osiedlu. - Bo on potem krąży i krąży, a mnie szkoda czasu na wycieczki krajoznawcze po dzielnicy, w której mieszkam od lat - tłumaczą.
Z powodu objazdów przybywa autobusom kilometrów do pokonania, nie idzie za tym natomiast zwiększenie budżetu komunikacji miejskiej. Za te dodatkowe kilometry z czegoś jednak trzeba zapłacić. Nie ma wyjścia, trzeba to zrobić kosztem częstotliwości kursów. Tak to przynajmniej tłumaczy Miejski Zarząd Dróg i Transportu odpowiedzialny za układanie tras i rozkładów jazdy MPK.
- Od 2 sierpnia "trzydziestka" będzie jeździła częściej: w szczycie co 20 minut, poza nim co pół godziny, a wieczorami, gdy liczba pasażerów znacząco maleje, co 50 minut - zapowiada Stanisław Sosnowski, wicedyrektor MZDiT.
Niestety, z powodu remontu al. Wolności pasażerów czeka obowiązkowa wysiadka z "trzydziestki" przy ul. Orzechowskiego, spacer przez teren dworca PKP do ul. Piłsudskiego i zajęcie miejsc w czekającym tam innym autobusie tej samej linii. Na dotarcie do niego ludzie mają 12-13 minut. Jeśli zdążą, nie będą musieli kasować drugiego biletu.
Nagły i bogaty przyrost liczby kursów od 25 lipca zanotuje linia 27, tyle że jednocześnie zmieni numer na 10. Ma jeździć 60 razy dziennie, przez większość dnia cztery razy na godzinę, w dodatku o jednakowych porach. Początek linia będzie miała gdzie indziej niż 27 (start na Błesznie, potem przystanki: Bohaterów Katynia, Jesienna - szkoła, Jesienna, Sportowa, Wrzosowiak, Orkana - szkoła, Bukowa, Kasztanowa), jego starą trasą pojedzie od Estakady.
Mniej hojnie MZDiT wyposażyło linię 19. Autobusy na niej też mają przez większość dnia jeździć w regularnych odstępach czasu, ale tylko co pół godziny. W dodatku "dziewiętnastek" przybywa tylko dlatego, że muszą przejąć pasażerów linii 26, która zniknie z komunikacyjnej mapy miasta. Dla ludzi z północno-wschodnich dzielnic 26 było wygodne, dostarczało ich do wielkiego centrum przesiadkowego w II Alei. Teraz pasażerowie zainteresowani wysiadką w ścisłym centrum nie dotrą tam bez przesiadek lub przebieżki: 19 wysadzi ich albo pod parkiem na ul. Pułaskiego, albo pod starostwem.
Obrywa się miastu za redukcję kursów, likwidację linii i zmiany tras. - Wiecie teraz, gdzie możecie się udać? Do magistratu. Oczywiście pieszo, w wersji pielgrzymkowej. Myślę, że to jeden z etapów budzenia energii częstochowian. Teraz jak sobie codziennie ...... na nogach do centrum, będziecie tryskać energią do wieczora - pisze Energetyk.
Panna_zmiasta ironizuje: - Uważam, że Wyczerpy powinno się odłączyć od Częstochowy. Po co na wsi autobus.
A Wieś podchwytuje pomysł: - To odłączmy jeszcze: Kiedrzyn, Grabówkę, Łojki, Dźbów, Mirów, Dąbie, Bugaj, Wielki Bór i wszyscy będą zadowoleni.