Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
29 lipca 2010,dzień: 210  Marty, Olafa
Temperatura: 24.5°C Ciśnienie: 985.5 hPa Wilgotność: 53.7 %  pogoda 5:05-20:28
38.107.191.92 - 38.107.191.92 - On-line: 67
Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
2010-06-15

Przyjazne miasto a nieudany produkt urban card

WROCŁAW. Wrocław chwali się, że wprowadza supernowoczesną kartę miejską, na której będą kodowane bilety okresowe komunikacji miejskiej, a karta ta zastąpi istniejące papierowe bilety imienne oraz na okaziciela. Jednak urban card na obecnych zasadach to kompletne nieporozumienie.

Obecnie aby kupić papierowy bilet imienny na dwie linie (jazda tramwajem czy autobusem na podstawie biletów jednorazowych jest nieopłacalna i niekonkurencyjna cenowo w stosunku do samochodu), wystarczyło pójść do odpowiedniego punktu sprzedaży, by otrzymać odpowiedni bilet z datą od do. Należało pamiętać o podpisaniu biletu i na tym koniec. Co prawda tych punktów sprzedaży nie było za wiele, w niektórych notorycznie brakowało biletów, w innych, jak na przykład urzędy pocztowe czas oczekiwania na bilet był bardzo długi.

Obecnie wraz z nadejściem urban card, czyli biletu wersji elektronicznej, reklamowanej na niemal każdym przystanku, proces kupna biletu okresowego znacznie się skomplikował.

Najpierw trzeba złożyć wniosek o kartę. Można pójść osobiście do odpowiedniego punktu i wypełnić wniosek. Niby proste, tylko że karty nie dostanie się po wypełnieniu wniosku, ale trzeba odczekać pięć dni i dopiero wtedy dostaniemy upragniony dokument uprawniający nas do kupna biletu. Punktów, w których przyjmują wnioski, jest nawet sporo we Wrocławiu, ale punktów wydawania kart zdecydowanie mniej.

Na przykład mieszkaniec Leśnicy, który przez wiele lat kupował sobie bezproblemowo bilet okresowy na pętli w Leśnicy, po wymarzoną urban kart musi jechać aż w okolice Magnolii Park. Zatem dwie wizyty w punkcie obsługi klienta i czas oczekiwania pięć dni. Do tej pory była jedna wizyta i bilet od ręki.

Jest jeszcze droga elektroniczna - można wprawdzie złożyć wniosek online, ale jest jedno "ale". System, owszem, przyjmuje wniosek, ale i tak konieczna jest wizyta w punkcie obsługi klienta i złożenie podpisu. Zatem droga elektroniczna, z założenia prostsza, sprowadza się znowu do dwóch wizyt i pięciodniowego oczekiwania. Jedyna różnica to wypełnienie wniosku w domowym komputerze i wysłanie elektronicznego zdjęcia zamiast papierowego.

Tak na marginesie - transmisja danych osobowych: imię i nazwisko plus numer PESEL odbywa się w sposób niekodowany, a więc ktoś może dane przechwycić.

W przypadku teoretycznie łatwiejszym, elektronicznym, nasz podpis pod wniosek i odbiór karty jest możliwy tylko w jednym punkcie we Wrocławiu. Osoby składające papierowe wnioski mogą sobie wybrać spośród dziewięciu miejsc to położone najbliżej miejsca zamieszkania.

Jak już dostaniemy imienną urban card, to musimy kupić bilet. Nie ma możliwości dostania karty bez biletu i kupienia biletu w późniejszym terminie. To jakiś absurd. Jeśli ktoś do pracy jedzie samochodem i zamierza tylko wyrobić sobie kartę miejską, aby za jakiś czas załadować na niej bilet okresowy, to obecne rozwiązanie jest absurdalne.

To jest tylko urban card, a trzeba jeszcze kupić i zakodować bilet. Ze strony www.urbancard.pl można dowiedzieć się, że bilet da się kupić w automatach, ale tylko w specjalnych czytnikach można sprawdzić ważność biletu. Do tej pory na tekturowych biletach widniała data ważności, teraz w elektronicznym modelu tego nie będzie.

Na zakończenie warto zastanowić się, co się stanie z nadejściem nowego roku akademickiego na wrocławskich uczelniach. Bilety tekturowe znikną ze sprzedaży z początkiem września. Pojawi się sporo młodych ludzi zachęconych przez wyższe uczelnie do studiowania w "przyjaznym mieście", czyli we Wrocławiu. I na wejściu wydadzą sporo studenckiej kasy na bilety jednorazowe. Uczelnie wrocławskie zachęcają do studiowania w mieście, a urban card działa w odwrotnym kierunku.

Piotr Wilczyński
2010-07-29T15:49:54Z   2010-07-29CEST17:49:54+0200    Hubert Waguła - Ireneusz Hyra - Wszelkie prawa zastrzeżone © EKK 1997-2010™  Facebook