KRAKÓW. Miasto zastanawia się, czy nie wybudować podziemnych parkingów pod Alejami Trzech Wieszczów.
- Budowa parkingów pod Alejami to na razie tylko wstępny pomysł. Musimy sprawdzić, czy jest to w ogóle możliwe. Wiemy, że pod Alejami przechodzą instalacje. Nieraz ich przełożenie może być kosztowniejsze od budowy parkingu - mówi Józefa Kęsek, dyrektor Biura Infrastruktury Urzędu Miasta Krakowa.
Na zlecenie miasta opracowano program polityki parkingowej, który zakładał budowę tego typu obiektów m.in. przed Uniwersytetem Rolniczym i pod placem Inwalidów. W pierwszym przypadku są jednak trudności ze scaleniem działek, a druga lokalizacja została oprotestowana. - Pojawiła się więc wstępna koncepcja, aby podziemne parkingi zlokalizować pod Alejami - informuje dyrektor Józefa Kęsek. Program polityki parkingowej wskazywał dwie rezerwowe lokalizacje, którymi są parkingi pod Alejami - jeden między ulicami Reymonta i Czarnowiejską, a drugi miedzy ul. Karmelicką i Łobzowską. Parkingi na około 400 samochodów mogłyby powstać na środku Alej, między jezdniami. Pomysł nie przypadł do gustu przewodniczącemu Komisji Infrastruktury Rady Miasta Krakowa Łukaszowi Osmendzie, który komentuje: - Parkingi podziemne powinny być budowane pod placami, a na niezabudowanych działkach mogłyby powstawać tańsze parkingi naziemne. Teren pod Alejami powinno się pozostawić. W przyszłości należy dążyć do tego, aby przenosić tam pod ziemię ruch samochodowy, który jest bardzo uciążliwy dla mieszkańców. Bardziej widzę więc pod Alejami w przyszłości tunele samochodowe niż parkingi.