KRAKÓW. Za dwa i pół roku tabor Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego powiększy się o 24 tramwaje niskopodłogowe
We wtorek przewoźnik otworzył oferty ogłoszonego wcześniej przetargu. Okazało się, że chęć dostarczenia wagonów wyraziła tylko jedna firma.
- Do finałowego etapu przetargu zakwalifikowaliśmy pięć firm produkujących tramwaje - informuje Marek Gancarczyk, rzecznik MPK. - Gdy otworzyliśmy koperty z przysłanymi ofertami, okazało się, że na dostarczenie tramwajów zdecydowała się tylko jedna z nich. Reszta podziękowała za współpracę.
Próbowaliśmy sprawdzić, dlaczego dostawcy poddali się bez walki. - Po dokładnej analizie szczegółowych warunków przetargu okazało się, że nie jesteśmy w stanie sprostać wymaganiom technicznym - twierdzi Mateusz Figaszewski, rzecznik prasowy producenta autobusów i tramwajów marki Solaris. Podobne wyjaśnienia złożyły inne firmy startujące w przetargu.
Jedyną i co za tym idzie - zwycięską ofertę złożył kanadyjski Bombardier, którego tramwaje już od dekady eksploatowane są pod Wawelem. Kontrakt na dostarczenie 24 pojazdów niskopodłogowych (będą to najdłuższe tego typu pojazdy w Krakowie) opiewa na niemal 59 mln euro. - Produkcja wszystkich wagonów zakończy się w 32 miesiące od podpisania umowy. Pierwszy wagon ma być gotowy rok wcześniej - zapewnia Gancarczyk i szacuje, że jeżeli nie będzie żadnych zastrzeżeń formalnych, to umowa powinna zostać podpisana w ciągu miesiąca.