KRAKÓW. Pasażerowie unoszą głowę do góry i stoją w osłupieniu. Ściany Dworca Autobusowego przy Bosackiej (chodzi o klatkę schodową do dolnej płyty) są zupełnie gołe.
Część płytek trzyma się tylko dzięki taśmie klejącej. Płytki zaczęły pękać i odskakiwać ze ściany. Arkadiusz Rolka, kierownik RDA, polecił je ściągnąć. - Żeby nikomu z pasażerów nie spadły na głowę - tłumaczy.
- W każdej chwili mogło dojść nie nieszczęścia. Zaczniemy je z powrotem montować, gdy zrobi się trochę cieplej. Prosimy o cierpliwość - dodaje. Dworzec był budowany pięć lat temu, a gwarancja materiałów wynosiła zaledwie rok.