Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
9 lutego 2012,dzień: 40  Apolonii, Mariana
Temperatura: -11.6°C Ciśnienie: 1003.1 hPa Wilgotność: 87 %  pogoda 7:01-16:47
38.107.179.236 - 38.107.179.236 - On-line: 32
Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
2010-04-02

Dzielny motorniczy chuliganom nie odpuści

KRAKÓW. Motorniczy tramwaju, w którego bandyta rzucił butelką, ruszył w pościg za napastnikiem, obezwładnił go i oddał w ręce policji. - Ktoś musi reagować w takich sytuacjach, chuliganom nie wolno odpuszczać - mówi.

Fot. Mateusz Skwarczek Był ostatni czwartek marca, zapadała noc. Motorniczy Szymon Ż. kierował tramwajem numer 50 jadącym w kierunku Kurdwanowa. Zatrzymał się na przystanku przy ulicy Bieżanowskiej i gdy próbował zamknąć drzwi za pasażerami, okazało się, że skrzydła nie chcą się złożyć.

- Ktoś je blokował. Gdy próbowałem sobie z nimi poradzić, jakiś mężczyzna wbiegł do mojej kabiny i z całej siły rzucił butelką po piwie. Z hukiem uderzyła w czołową szybę kabiny - opowiada motorniczy. Szkło rozbiło się na drobne kawałki.

Motorniczy wybiegł za chuliganem. Mężczyzna był agresywny, krzyczał, że wszystkich pozabija. Potem rzucił się do ucieczki. Motorniczy pobiegł za nim, w biegu powalił mężczyznę na ziemię, wykręcił mu ręce, by się nie wyrywał, i trzymał na ziemi do przyjazdu policji.

Wstrząśnięci pasażerowie wybiegli z tramwaju i dodawali odwagi motorniczemu. Jeden w ślad za kierowcą gonił napastnika, a potem pomagał go przytrzymać.

Policjanci dotarli na miejsce w 10 minut. - Gdy zdałem sobie sprawę, że ktoś agresywny jest w tramwaju, powiadomiłem o zdarzeniu centralę ruchu przyciskiem "napad". Bałem się o bezpieczeństwo pasażerów, bo ten mężczyzna zachowywał się, jakby był w amoku - opowiada dzielny motorniczy.

Policjanci przewieźli mężczyznę na komisariat. Napastnikiem okazał się Paweł P., 28-letni mieszkaniec Krakowa. - Szyba do nowoczesnego tramwaju, którą stłukł, kosztuje 5 tys. zł. Przedstawiliśmy mu zarzut uszkodzenia mienia, za co grozi od dwóch do pięciu lat więzienia - mówi Anna Zbroja z zespołu prasowego małopolskiej policji.

Policjanci są pod wrażeniem postawy pana Szymona. Motorniczy nie żałuje, że czwartkowej nocy podjął ryzyko zmierzenia się z wandalem. - Gdyby taka sytuacja się powtórzyła, zachowałbym się identycznie. Nie można tolerować takich zachowań, tak samo jak nie można się zgadzać na obojętność wobec chuligańskich zachowań, bo bandyci czują się coraz bardziej bezkarni - zapewnia mężczyzna.

O napadach w środkach komunikacji miejskiej pisaliśmy wczoraj. Władze MPK, by walczyć z plagą rozbojów, wyposażyły wszystkie nocne autobusy w kamery monitoringu. Motorniczowie przyznają, że coraz częściej sami stają się ofiarami rozbojów. - Nikt nie chce jeździć na liniach do Kurdwanowa, na osiedle Piastów, Bieżanów czy Nową Hutę. Tam strach wyjść z kabiny czy zajrzeć w głąb tramwaju - mówi anonimowo jeden z kierowców. - Moja koleżanka chciała zareagować na bójkę w tramwaju. Zatrzymała pojazd, podeszła do napastnika. Wyciągnął w jej stronę nóż i zaczął grozić - opowiada Szymon Ż.

Krakowskie służby porządkowe są wzywane do aktów chuligaństwa i wandalizmu średnio sto razy w tygodniu.

Dominika Maciejasz
2012-02-09T06:51:29Z   2012-02-09CET07:51:29+0100    Hubert Waguła - Ireneusz Hyra - Wszelkie prawa zastrzeżone © EKK 1997-2012™  Facebook | Hosting on ACK Cyfronet