KRAKÓW. Czterech motocyklistów z Wadowic w drugi dzień świąt wielkanocnych rozpoczęło i od razu zakończyło sezon motocyklowy. Policja ukarała ich łącznie 354 punktami karnymi.
W sobotnie popołudnie czterech motocyklistów mknęło drogą krajową nr 28. W Juszczynie do kontroli drogowej chcieli zatrzymać ich policjanci z Suchej Beskidzkiej. Żaden z nich nie zareagował na polecenia funkcjonariuszy, wszyscy czterej zaczęli uciekać. Policjanci ruszyli za nimi w pościg.
Uciekający wielbiciele szybkich maszyn po drodze łamali wszelkie możliwe przepisy - wyprzedzali na podwójnej ciągłej, wymuszali pierwszeństwo, przejeżdżali na czerwonym świetle, a nawet wtargnęli na przejście dla pieszych, na którym akurat znajdowali się przechodnie. Policjanci zorganizowali obławę i ustawili blokadę z radiowozu stojącego w poprzek drogi.
Jeden z motocyklistów w trakcie pościgu sam zrezygnował z ucieczki i oddał się w ręce policji. Dwóch amatorów brawurowej jazdy zatrzymało się, gdy zobaczyli blokadę w Okolicy Suchej Beskidzkiej, czwarty skręcił w ostatniej chwili przed radiowozem w boczną uliczkę. Uciekł, ale kilkanaście minut później sam zgłosił się na komisariat policji.
Funkcjonariusze ukarali motocyklistów punktami karnymi: 116, 114, 106 i 18 - najmniej dostał kierowca, który jako pierwszy oddał się w ich ręce. Razem zebrali 354 punkty karne. To w drogówce z Suchej Beskidzkiej absolutny rekord jak na jeden pościg.
Uciekającymi motocyklistami okazali się mieszkańcy Wadowic w wieku od 21 do 28 lat. Jeden z nich miał już raz odebrane prawo jazdy za niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Wszyscy nie mieli uprawnień do kierowania pojazdami jednośladowymi, odebrano mu więc prawa jazdy na samochód.
- Amatorom jednośladów wydaje się, że są anonimowi, jeżeli na twarz naciągną kaptur i zagną tablice rejestracyjne. Tymczasem wcale tak nie jest, wszystko jest do ustalenia. Niedawno wadowicka policja ukarała za łamanie przepisów motocyklistę, który umieścił na YouTube film, na którym było widać, że jedzie ulicami miasta z prędkością ponad 200 km/godz. - mówi Krzysztof Dymura z małopolskiej policji.
Przez ostatnie dwa lata w Małopolsce niemal dwukrotnie wzrosła liczba ofiar śmiertelnych wśród motocyklistów.