Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
9 lutego 2012,dzień: 40  Apolonii, Mariana
Temperatura: -10.3°C Ciśnienie: 1003.2 hPa Wilgotność: 86 %  pogoda 7:01-16:47
38.107.179.239 - 38.107.179.239 - On-line: 29
Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
2010-06-17

Działki pod drogami - połowa spraw w Krakowie nadal nie jest załatwiona

KRAKÓW. Wiele działek mierzono jeszcze przed wojną, kiedy obowiązywały inne metody

Prawie 2 tys. osób stara się o odszkodowanie za działki, na których powstały drogi. Połowa tych spraw nadal jest niezałatwiona, a niektóre działki w tajemniczy sposób się kurczą.

Tadeusz Burek od ośmiu lat stara się o odzyskanie ziemi po ojcu, na której wybudowano drogę. W tym czasie jego działka (w Swoszowicach przy u. Siarczki), skurczyła się trzykrotnie. - Dla mnie to niepojęte. W księgach wieczystych mamy wpisane ponad 3 ary działki, tak jest także na wszystkich mapach i w ewidencji gruntów. Geodeta zrobił z tego jeden ar - mówi Tadeusz Burek.

Maria Kolińska, dyrektor Wydziału Geodezji Urzędu Miasta, mówi, że to często się zdarza. - Nikt poza godetami nie rozumie dlaczego - mówi Maria Kolińska. Prawdopodobnie wynika to ze zmiany metod pomiaru. - Dawniej mierzono parcianymi taśmami, teraz mierzy się GPS-ami. Geodezja jest nauką o błędach, pomiary robi się kilka razy i wyciąga średnią. A wiele działek było mierzonych jeszcze przed wojną, kiedy obowiązywały inne metody - mówi Maria Kolińska. Dodaje, że nie tylko Tadeusz Burek znalazł się w takiej sytuacji, ale także inni starający się o odszkodowanie. Jedne działki się zmniejszyły, inne wręcz zwiększyły.

Dla Tadeusza Burka takie wytłumaczenie nie jest jednak wystarczające. - Moi przodkowie ciężko pracowali na działkę. Wybudowano na niej drogę, choć mogliśmy jak inni postawić na niej dom. Chcemy odszkodowania za własność, którą nam zabrano - mówi Tomasz Burek. Chce odzyskać za działkę prawie 120 tys. zł, za 3,5 ara.

Problem w tym, że urzędnicy upierają się, że działka jest trzy razy mniejsza. - Działki nie mierzyli urzędnicy, tylko uprawniony geodeta - mówi Maria Kolińska.

Tomasz Burek uważa, że geodeta źle zmierzył działkę i domaga się ponownego pomiaru. Składał również skargę na przewlekłość prac Wydziału Geodezji. - Nawet sąd potwierdził, że to 3,5 ara, a urzędnicy upierają się przy swoim - mówi.

Decyzje o wypłacie odszkodowania za drogi podejmuje wojewoda, Urząd Miasta przygotowuje dokumentację. Takie sprawy ciągną się latami. Wnioski o wypłatę odszkodowania za działki pod drogami można było składać tylko do 2005 roku. W Krakowie po terminie zrobiło to prawie 100 osób, nie mają jednak szans na wypłatę odszkodowania. Ich nadzieje przekreślił ubiegłoroczny wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że nawet jednodniowe spóźnienie nie uprawnia do ubiegania się o odszkodowanie.

Ci, którzy zgłosili wnioski w terminie, przed 2005 rokiem, nadal czekają na wypłatę odszkodowań. Aktualnie w Wydziale Skarbu Miasta na rozpatrzenie oczekuje prawie 1400 spraw. Od stycznia 2002 roku do 31 maja 2010 roku wydano prawie 1 tys. decyzji dotyczących wypłaty odszkodowania. W Wydziale Geodezji Urzędu Miasta wnioski o uregulowanie stanu własności złożyło prawie 2 tys. osób. Połowa z nich nadal jest niezałatwiona.

W ciągu ostatnich sześciu lat miasto wypłaciło 37 mln odszkodowań za działki zajęte pod drogi publiczne, z budżetu państwa na ten cel wydano w tym czasie prawie 13 mln zł.

Agnieszka Maj
2012-02-09T07:59:52Z   2012-02-09CET08:59:52+0100    Hubert Waguła - Ireneusz Hyra - Wszelkie prawa zastrzeżone © EKK 1997-2012™  Facebook | Hosting on ACK Cyfronet