Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
9 lutego 2012,dzień: 40  Apolonii, Mariana
Temperatura: -11.3°C Ciśnienie: 1003.1 hPa Wilgotność: 86 %  pogoda 7:01-16:47
38.107.179.238 - 38.107.179.238 - On-line: 25
Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
2010-07-04

Mieszkańcy ulicy Długiej mają już dość remontu

KRAKÓW. Ryk maszyn i wykrzykiwane przez robotników wulgaryzmy - w takiej atmosferze od kilku tygodni próbują spać mieszkańcy ulicy Długiej. Inwestor nadrabia opóźnienia w remoncie torów, zlecając prace w nocy.

Fot. Mateusz SkwarczekModernizacja ulicy Długiej, która ruszyła w marcu, już na samym starcie okazała się pechowa. Najpierw okoliczni przedsiębiorcy skarżyli się, że do ich sklepów nie doprowadzono przejść, a chaos organizacyjny i pył odstrasza klientów, przez co zamiera handel. Wtórowali im mieszkańcy, twierdząc, że o kładki do ich kamienic i ulic też nie zadbano, przez co byli zmuszeni brodzić w błocie i piachu, chcąc dostać się do mieszkań. W maju okazało się, że według projektu technicznego nowego skrzyżowania torowisk Basztowej i Długiej tory rozmijałyby się o 20 cm, trzeba więc było stworzyć nowy projekt. To oczywiście spowodowało opóźnienia.

Na samym finiszu (skrzyżowanie ma być otwarte od poniedziałku, a remont całej ulicy ma się skończyć w sierpniu) mieszkańcom ulic Basztowej, Długiej i Szlaku puściły nerwy i zasypali redakcję telefonami oraz e-mailami.

"Ryk i hałas trwa już nie tylko w soboty i niedziele, ale także w nocy. Jest prawie 1 w nocy, a pod moimi oknami ryczą ciężkie maszyny, kopcąc i smrodząc spalinami" - napisała w e-mailu do "Gazety" Janina Wrzak, mieszkanka ulicy Długiej.

Fot. Mateusz SkwarczekPani Karolina, mieszkająca na skrzyżowaniu Długiej ze Szlakiem, twierdzi, że betoniarki od dwóch tygodni pracują w godzinach... od 1 do 3 w nocy. - Prace, które nie przysparzają wiele hałasu, są wykonywane w dzień, a te najbardziej hałaśliwe - w nocy. Zeszłej niedzieli szlifowali studzienkę kanalizacyjną o 5.30 rano. Wczoraj w nocy zamiatali spod torów pył dmuchawami, na dodatek przekrzykiwali maszynę. Rezultat? Od kilku tygodni nie możemy spać - skarży się pani Karolina. Mieszkańcy dodają, że wykonawcy, którzy kładli kostkę brukową, są wobec nich wulgarni: - Jak wychodziłam przed godz. 9 do pracy, to jeden z nich powiedział do mnie: "Gdzie, k...a!". Mówię mu, że idę do pracy, a on na to: "To wyjdziesz za godzinę" - relacjonuje pani Karolina. Do starszej pani, która nie mogła podnieść nogi na wysokość pół metra, żeby wydostać się z wykopu, i prosiła o podłożenie kładki, mieli powiedzieć, że "jak ją stać na mieszkanie w takim miejscu, to nic nie powinno jej przeszkadzać".

Inwestor, czyli MPK, które wydało zgodę na wykonywanie prac nocą, po interwencji "Gazety" obiecał natychmiastową reakcję: - Przyjrzymy się, czy prace wykonywane w nocy nie mogą odbywać się za dnia - zapewnia Marek Gancarczyk, rzecznik MPK. I dodaje, że firma wielokrotnie zwracała uwagę robotnikom, by nie używali wulgaryzmów. - To jest absolutnie niedopuszczalne. Podejmujemy natychmiastową interwencję w tej sprawie. Na radzie budowy będzie to pierwszy temat, jaki poruszymy - obiecuje Gancarczyk.

Dominika Maciejasz
2012-02-09T07:13:55Z   2012-02-09CET08:13:55+0100    Hubert Waguła - Ireneusz Hyra - Wszelkie prawa zastrzeżone © EKK 1997-2012™  Facebook | Hosting on ACK Cyfronet