KRAKÓW. Ponad 30 strażaków brało udział w akcji gaśniczej w rejonie stacji kolejowej Prokocim Towarowy, gdzie w nocy z niedzieli na poniedziałek zapaliły się wagony stojące na bocznicy; akcja trwała sześć godzin, do trzeciej nad ranem w poniedziałek.
- Gdy przyjechaliśmy na miejsce wagony już się paliły - powiedział nam przedstawiciel straży pożarnej. Tłumiono ogień w trzech płonących wagonach, a jednocześnie polewano wodą inne, stojące w pobliżu, by płomienie się tam nie przeniosły. Zniszczeniu uległy nie tylko pojazdy, ale także część sieci trakcyjnej, nadpalone zostały też drewniane podkłady na długości około 60 metrów. Strażacy szacowali wstępnie straty materialne na ponad 100 tysięcy złotych.
- To były wagony przeznaczone do kasacji - powiedział nam Grzegorz Szkaradek, dyrektor Zakładu Południowego PKP Intercity, do którego należały wagony.