KRAKÓW. Można stracić czujność: przez kilka kilometrów jedzie się całkiem wygodnie, a potem nagle wpada się pod koła samochodu, ponieważ urywa się ścieżka rowerowa. Tak jest na ulicy Mogilskiej. To bardzo niebezpieczne!
Feralny fragment, o którym rowerzyści mówią "setka samobójców" (mimo że odcinek ma więcej niż 100 metrów), zaczyna się za wiaduktem na ulicy Mogilskiej, w okolicach komendy policji. Ścieżka rowerowa, ładnie prowadząca rowerzystów jadących z Nowej Huty, urywa się nagle. Owszem, parę metrów przed jej końcem ustawiono znak drogowy A-24 (uwaga na rowerzystów), ale to nie zapewni nikomu bezpieczeństwa. Od tego momentu, aż do ronda Mogilskiego, ścieżki już nie ma.
Cierpliwie jadę powoli
Jakie jest wyjście? Albo jechać ulicą razem z samochodami, co też jest samobójstwem, ponieważ oba pasy jezdni są wąskie i dla rowerów niewiele na nich miejsca; albo prowadzić rower po chodniku, wzdłuż ulicy Mogilskiej. Tak robi wielu rowerzystów.
"Jadę chodnikiem, ledwo co omijając zaparkowane tam samochody. I nie tylko ja tak robię. Ludzie tamtędy się przeciskają, do tego chodnik nierówny i wystające drzewka (...). Najlepszym rozwiązaniem byłby zakaz parkowania aut na tym odcinku, lekkie poszerzenie chodnika i wyznaczenie cienkiej nitki dla rowerów i dla pieszych. Nigdy nie dzwonię na przechodniów ponieważ zdaje sobie sprawę, że oni są prawowitymi użytkownikami chodnika. Cierpliwie jadę powoli za nimi, dopóki sami nie spostrzegą, że ktoś »toczy « się za nimi” - pisze w liście do „Gazety” nasza czytelniczka Aleksandra Latyńska.
Rzeczywiście, chodnik na tej części Mogilskiej jest wąski. Rowerem jechać po nim się nie da - po pierwsze, za jazdę po chodniku można dostać mandat (chyba, że jest oznakowany: dla pieszych i rowerzystów); po drugie, uniemożliwiają to parkujące auta, drzewa wyrastające w środku chodnika i do tego jeszcze fatalny stan nawierzchni. Do ronda Mogilskiego trzeba więc z rowerem dojść. Ja również prowadzę rower, na ulicę nie zjeżdżam od momentu, kiedy zostałam potrącona przez samochód. Doczekamy się kontynuacji ścieżki?
W tym roku projekt
- Oczywiście! Gmina ma plan modernizacji torowiska, wraz z drogami i chodnikami, na ulicy Mogilskiej aż do placu Centralnego - odpowiada Marek Gancarczyk, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji (miasto właśnie MPK powierzyło to zadanie). - Trudno mi jednak powiedzieć, jak te plany wyglądają czasowo; w tym roku będzie ogłoszony przetarg na wykonanie projektu modernizacji. Z całą pewnością będą w nim uwzględnione ścieżki rowerowe.
Jak przez te pięć lat dojeżdżać z Nowej Huty do centrum Krakowa? Można wybrać trasę: aleją Pokoju i bulwarami nad Wisłą. Jest dłuższa, ale bezpieczniejsza i na pewno widokowo atrakcyjniejsza.