Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
9 lutego 2012,dzień: 40  Apolonii, Mariana
Temperatura: -12.1°C Ciśnienie: 1003.1 hPa Wilgotność: 86 %  pogoda 7:01-16:47
38.107.179.239 - 38.107.179.239 - On-line: 28
Encyklopedia Krakowskiej Komunikacji
2010-07-20

Pekaes do Oświęcimia? A co to takiego?

KRAKÓW. Dojazd do najczęściej odwiedzanego muzeum w Polsce zagranicznym turystom może nastręczać problemów. Przez barierę językową oznaczenia na krakowskim dworcu autobusowym są dla nich kompletnie niezrozumiałe.

Zagraniczny turysta na krakowskim dworcu autobusowym może poczuć się zdezorientowany. Nie odjeżdża z niego ani jeden "bus" czy "coach", zamiast nich jest enigmatycznie brzmiący PKS. Nie lada wyzwaniem będzie też znalezienie połączenia z Auschwitz-Birkenau. Bez problemu można za to dojechać do Oświęcimia. Na krakowskim dworcu znajdziemy oznaczenia tylko po polsku, a nieznający polskiego turysta musi albo nauczyć się paru słów w obcym dla siebie języku, albo zaopatrzyć się w dobry przewodnik. Bez tego ani rusz. Tymczasem na dworcach w innych krajach Europy bez problemu można znaleźć wszystkie oznaczenia nie tylko w językach lokalnych, ale też w powszechnie zrozumiałym angielskim.

- Interesuję się historią, więc kiedy zaplanowałem urlop w Krakowie, postanowiłem odwiedzić też Auschwitz. Gdyby moja dziewczyna nie była Polką, nigdy bym się nie domyślił, że muszę kupić bilet do "Oświęcim Muzeum" - tłumaczy Robert z Glasgow. - Niedawno byłem w Sztokholmie. Na tamtejszym dworcu wszystkie napisy są nie tylko w języku szwedzkim, ale też po angielsku. W końcu nie wszyscy muszą znać język kraju, do którego jadą, prawda?

Wprowadzenie do rozkładów jazdy nazwy "muzeum Auschwitz" prawdopodobnie pomogłoby zagranicznym turystom w dotarciu do muzeum, które często jest jednym z głównych celów ich przyjazdu do Polski. Można się jednak spodziewać, że przeciwni byliby mieszkańcy Oświęcimia, którzy protestują przeciwko utożsamianiu ich miasta z obozem zagłady.

- Moim zdaniem nie ma sensu zmieniać nazw na tablicach z rozkładem jazdy. Rozumiem, że zagranicznym turystom byłoby łatwiej, gdyby na rozkładzie było napisane Auschwitz, ale przecież miejscowość, do której jadą, nazywa się Oświęcim - tłumaczy Jarosław Mensfelt, rzecznik muzeum Auschwitz-Birkenau. - Tak samo jest, kiedy ktoś wybiera się np. do Luwru. Musi najpierw wiedzieć, że to muzeum jest w Paryżu.

W niedalekiej przyszłości można spodziewać się pewnych ułatwień dla zagranicznych turystów. W kasach dworca ma zostać umieszczona oferta PKS-u Oświęcim po angielsku.

- Moim zdaniem informacja o Auschwitz ma sens - mówi Arkadiusz Rolka, kierownik dworca. - Umieścimy ją w kasach, kiedy tylko zostanie podpisana stosowna umowa między PKS-em Oświęcim a naszym dworcem. W przypadku pozostałych kierunków nie planujemy żadnych zmian w opisach.

Z dotarciem z przystępną informacją do zagranicznych turystów nie mają problemów prywatne firmy, które oferują wycieczki do dawnego obozu koncentracyjnego w cenie niecałych stu złotych. O możliwości zwiedzania obozu informują w kilku językach.

Mateusz Żurawik
2012-02-09T06:27:58Z   2012-02-09CET07:27:58+0100    Hubert Waguła - Ireneusz Hyra - Wszelkie prawa zastrzeżone © EKK 1997-2012™  Facebook | Hosting on ACK Cyfronet