MAŁOPOLSKA. Sądecki dworzec PKP zmieni się wreszcie z zabytkowej ruiny w architektoniczną perełkę. Na dodatek będzie na siebie zarabiać.
- Na generalny remont trzeba około dwudziestu milionów złotych. Pieniądze muszą się znaleźć do końca roku w budżecie PKP - powiedział nam wczoraj senator Stanisław Kogut. Tego samego dnia rozmawiał na temat kolejowej inwestycji z Waldemarem Grzybem, zastępcą do spraw zarządzania rejonem dworców kolejowych krakowskiego oddziału PKP.
- Zleciliśmy już opracowanie dokumentacji remontu. Będzie gotowa jeszcze w tym roku. W przyszłym chcemy rozpocząć prace na dworcu - zadeklarował Waldemar Grzyb. Zakres robót jest olbrzymi. Obejmie m.in. przebudowę dachu, który w tej chwili dla bezpieczeństwa podparty jest drewnianymi słupami na polecenie nadzoru budowlanego. Prócz tego planuje się wymianę instalacji wodno-kanalizacyjnej i elektrycznej, stolarki okiennej, wzmocnienie fundamentów oraz odnowienie elewacji.
- Zabytkowa bryły dworca pozostanie nienaruszona. W jej części mamy nadzieję wygospodarować dodatkowe powierzchnie na działalność komercyjną, jak np. w Tarnowie, gdzie w dworcowych piwnicach urządzono elegancką restaurację i kawiarnię - dodał dyr. Grzyb.
Co ważne, po remoncie obiekt będzie przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Decyzja o remoncie jest nieodwołalna. Druga dobra wiadomość dotyczy odbudowy mostu kolejowego zniszczonego przez powódź na Popradzie. Po rozstrzygnięciu przetargu okazało się, że kosztorys tej inwestycji może zamknąć się kwotą 10,5 mln zł. To mniej niż zakładano (w niektórych ofertach przetargowych mowa była nawet o 36 mln). Dzięki temu być może łatwiej będzie wysupłać pieniądze na dworzec.
Dworzec PKP był kiedyś jak galeria
Gmach dworca kolejowego w Nowym Sączu wzniesiono z cegły w latach 1908-1909. Utrzymany jest w stylu secesyjnym, charakterystycznym dla dawnej Galicji. Niegdyś wnętrze zdobiły duże malowidła na płótnie przedstawiające górskie krajobrazy. Autorem był urzędnik kolejowy i malarz Edmund Ciećkiewicz. Po remoncie w latach 80. XX w. dworcowe obrazy przeniesiono do Domu Kultury Kolejarza (obecny Miejski Ośrodek Kultury). Zabytkowy hol stracił swój dawny charakter, który konserwator zabytków polecił przywrócić.