KRAKÓW. W środę przed godziną 11 na rondzie Dywizjonu 308 w Czyżynach tramwaj linii 1 wypadł z szyn i wjechał w krzaki porastające płytę skrzyżowania. Wstępne ustalenia wskazują, że winny wykolejenia to "ciało obce".
Tramwaj linii 1 jechał w kierunku ronda Grzegórzeckiego. Wstawianie maszyny na tory i udrażnianie torowiska zajęło służbom ratunkowym ponad godzinę. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne musiało podstawić zastępcze autobusy, by obsługiwać trasę od ronda Czyżyńskiego po Grzegórzeckie. W przeciwnym kierunku tramwaje jeździły normalnie.
Wykolejona "jedynka" po wypadnięciu z szyn przejechała jeszcze kilkanaście metrów i wyhamowała w krzewach porastających płytę ronda. Tramwaj jechał bowiem z dość znaczną prędkością po niemal prostym odcinku. - Pomiary na miejscu wypadku wykazały, że tory miały prawidłowe parametry. Wózek wykolejnego tramwaju pojechał do badania technicznego - relacjonuje Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu. - Wstępne oględziny miejsca wypadku wskazują jednak, że przyczyną wypadku nie był ani zły stan torów, ani tramwaju. Ślady wskazują na "ciało obce", które utkwiło w szynie i doprowadziło do wykolejenia. Nie wiemy jeszcze, czy to kamień, czy jakiś inny element - dodaje Pyclik.
Co najmniej przez ostatnie trzy lata na torowisku łączącym Czyżyny z Grzegórzkami nie dochodziło do wykolejeń; jedyne przerwy w ruchu tramwajów były wywołane wypadkami lub awariami tramwajów.