KRAKÓW. Pod koniec kadencji władze miasta całkowicie zmieniają front w sprawie budowy metra. Do tej pory przekonywały, że to zbyt droga i niepotrzebna inwestycja. Teraz, na kilka miesięcy przed wyborami, została wpisana do projektu studium zagospodarowania Krakowa, które wyznacza kierunki rozwoju miasta.
Prof. Jan Maciej Chmielewski, autor projektu studium przyznaje, że wprowadzenie metra do studium było inicjatywą prezydenta. - Ta decyzja wynikała z oczekiwań społecznych i z przeprowadzonych analiz - mówi prof. Chmielewski.
Marcin Kandefer, rzecznik prezydenta, nie potwierdza tego. - Prof. Chmielewski ma dużą swobodę w konstruowaniu studium. A premetro zostało do tego dokumentu wprowadzone, ponieważ powstała analiza, która wykazała, że ta inwestycja jest potrzebna - mówi Marcin Kandefer.
Według najnowszego projektu studium, w Krakowie nie powstanie tradycyjne metro, całkowicie schowane po ziemią, ale premetro, czyli biegnące w tunelu częściowo, na najbardziej zatłoczonych odcinkach.
Planuje się, że pod centrum miasta wybudowane zostałyby dwa tunele, jeden na kierunku wschód-zachód (od placu Inwalidów do ronda Mogilskiego) drugi na kierunku północ-południe (od ul. Doktora Twardego do ul. Wielickiej). Pierwszy tunel proponowany jest od wielu lat przez specjalistów, do tej pory jednak nie znalazł się w planach miasta. Całkowitą nowością jest natomiast tunel od ul. Wielickiej do Doktora Twardego.
Wpuszczenie dwóch linii szybkiego tramwaju pod centrum miasta pochłonie gigantyczne pieniądze. Szacuje się że koszt budowy jednego kilometra to ok. 300 mln zł. - Na razie Krakowa na to nie stać. Studium jednak planuje rozwój miasta na wiele lat. Umieszczenie premetra w tym dokumencie ma także zapobiec budowaniu w przyszłości takich nietrafionych inwestycji jak tunel pod Dworcem Głównym - mówi prof. Chmielewski.
Istniejący tunel nie nadaje się do premetra. - Ma za duży promień skrętu. Teoretycznie można by go wykorzystać do budowy premetra ale po przebudowie - mówi prof. Chmielewski.
Prawdopodobnie konieczne będzie więc wybudowanie kolejnego tunelu, spełniającego wymogi stawiane dla premetra. Rozważana jest koncepcja poprowadzenie go pod istniejącym.
Władze miasta, które do tej pory negowały sens metra w Krakowie argumentowały, że to nie tylko zbyt droga inwestycja, ale także nieopłacalna ze względu na małą liczbę mieszkańców. Teraz prof. Chmielewski tłumaczy, że to nie jest przeszkodą. - Nawet Helsinki, które są mniejsze od Krakowa wybudowały premetro. Teraz planują nawet tradycyjne metro, całkowicie schowane pod ziemią, które połączyłoby je z sąsiednim miastem. Wszystko wiec da się zrobić, jeśli są pieniądze - mówi prof. Chmielewski.
Czy jednak budowa metra nie okaże się tylko obietnicą wyborczą? Jeśli prezydent Jacek Majchrowski przegra wybory, inny włodarz miasta może mieć inne priorytety i studium nie zostanie uchwalone. Albo nowi radni wykreślą z niego premetro. Teoretycznie możliwe jest także, że studium zagospodarowania, które było pomysłem radnych tej kadencji, w następnej trafi do kosza.
Przypomnijmy, że prace nad projektem nowego studium zagospodarowania trwają od dwóch lat i do tej pory dokument nie został przedstawiony mieszkańcom do konsultacji. W Warszawie studium powstało w ciągu roku.