KRAKÓW. Remont chodników wzdłuż alei Róż to symbol fuszerki i przerzucania winy. Winnych trudno wskazać, bo pracę pozmieniali inspektorzy odpowiedzialni za inwestycję i nawet instytucja, która ją nadzorowała, inaczej się dziś nazywa. A na ponowny remont nie ma pieniędzy.