KRAKÓW. Chciałbym się podzielić swoimi spostrzeżeniami z nowo otwartego peronu pierwszego na krakowskim Dworcu Głównym. Bardzo się ucieszyłem, kiedy wszedłem tam pierwszy raz. Moja radość trwała jakieś... 6 minut - pisze w liście do "Gazety" nasz czytelnik Przemysław Krupiński.