KRAKÓW. Jeszcze nie ma pozwolenia na budowę drogi ekspresowej od ul. Christo Botewa do ul. Igołomskiej, a Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad już ogłosiła przetarg na jej budowę
Wyboru wykonawcy należy się spodziewać najwcześniej na przełomie 2009 i 2010 r. Wcześniej inwestor musi uzyskać pozwolenie na budowę 4,4 kilometrów nowej drogi. Decyzja lokalizacyjna dla tego odcinka została wydana w listopadzie ubiegłego roku, ale nadal w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim nie złożono pełnej dokumentacji budowlanej z wnioskiem o pozwolenie na budowę.
Jak się dowiedzieliśmy w krakowskim magistracie, wniosek jest prawie gotowy i wkrótce będzie złożony. Wydanie pozwolenia na budowę jest konieczne, zanim firmy zaproponują ostateczną cenę, bo dopiero wtedy będzie wiadomo, co tak naprawdę muszą wykonać. Z ubiegłorocznej decyzji lokalizacyjnej wynika, że wraz z dwujezdniową ulicą ma powstać pięć wiaduktów, dwa tunele dla pieszych i wanatowy most na Wiśle. Z ogłoszenia przetargowego wynika z kolei, że na wybudowanie tego wszystkiego wykonawca będzie miał 30 miesięcy. To oznacza, że drugim odcinkiem S7 w Krakowie kierowcy pojadą najwcześniej pod koniec 2012 r. (pierwotnie ta inwestycja miała być realizowana w latach 2009 - 2010).
Pierwszy 2,7-kilometrowy odcinek drogi ekspresowej przez Kraków (od zjazdu z kończonej autostrady A4 w Bieżanowie do ul. Christo Botewa) powinien być gotowy na wiosną przyszłego roku. Pozwoli on na szybki dojazd z autostrady na Rybitwy. Oddanie do użytku dwóch pierwszych odcinków S7 połączy Podgórze z Nową Hutą i zaktywizuje gospodarczo jej poprzemysłowe tereny.
Droga ekspresowa S7 w Krakowie to tylko fragment trasy szybkiego ruchu z Warszawy przez Kielce i Kraków w kierunku Chyżnego. Plany budowy dwujezdniowej drogi, stanowiącej wschodnią obwodnicę stolicy Małopolski pojawiły się wraz z pomysłem, by S7 od Słomnik poprowadzić nie po obecnym przebiegu drogi krajowej nr 7, ale przesunąć ją bardziej na wschód. W ten sposób droga krajowa S7 za kilka lat nie będzie dochodzić do Krakowa z Węgrzc, ale z Zesławic. Dalej przebiegnie przez Nową Hutę i Rybitwy i dojdzie do zjazdu z kończonej właśnie autostrady A4 w Bieżanowie.