MPK ratuje swój budżet, korzystając z pożyczki na zakup tramwajów
KRAKÓW. - Sytuacja jest niepokojąca. Prezydent nie udziela informacji Radzie Miasta o tym co się dzieje w miejskiej spółce. Można się tylko domyślać, że miasto nie ma pieniędzy, by płacić MPK, a prezydent najwidoczniej nie ma pomysłu jak załatać tę dziurę. To co się dzieje wygląda na działanie na szkodę własnej spółki - powiedział nam Grzegorz Stawowy, przewodniczący Klubu Radnych PO w Radzie Miasta, członek Komisji Infrastruktury. A dziura wynosić ma już 57 milionów złotych.